Opadły emocje związane z transportem sklejki, zapadłem się miękko w fotelu i zacząłem rozmyślać, że już za tydzień nasz bolid zacznie nabierać konkretnych kształtów. I wtedy nagle usłyszałem podwójny dzwonek do drzwi. Listonosz pomyślałem… bo wszyscy wiedzą, że listonosz zawsze dzwoni dwa razy ;). Kto tam – zapytałem I co? Niespodzianka :). Uchyliłem drzwi i oczom moim ukazał się kto? Dzielny pracownik Poczty! :) Przesyłka na nazwisko Hamerlik – powiedział trochę groźnie młodzieniec. To ja - odpowiedział Stirlitz przepraszam Hamerlik :) Trochę niepewnie odebrałem od posłańca sporych rozmiarów paczkę, ostrożnie rozpakowałem… I tak! To była przesyłka od Pani Izabelli Topolskiej, która razem z Panem Andrzejem Minkiewiczem przygotowała dla nas kolejny, drugi już w tym roku, podarunek mikołajkowy:) Tym razem od firmy Teknos Oliva otrzymaliśmy komplet farb potrzebnych do pięknego pomalowania naszej wyścigówki :) w krwistoczerwonej barwie odpowiedniej dla mknącego jak wiatr Ferrari :))) Zapraszam do galerii i podziwiania naszego najnowszego prezentu :))))) bądźcie z nami adam/ stil red ferrari crazy
"Nie możesz przepłynąć morza, stojąc na brzegu i wpatrując się w wodę" - Rabindranath Tagore
środa, 25 lutego 2015
Listonosz zawsze dzwoni dwa razy…
poniedziałek, 23 lutego 2015
W końcu stało się!
Po wielu tygodniach zmagań ze wzdłużnikami, nadszedł długo oczekiwany i upragniony dzień :). Oto w niedzielę 22 lutego udało się dokończyć prace przy wzdłużnikach Prace trwały do późnych godzin nocnych i pewnie nie udało by się dokończyć karkołomnej misji, gdyby nie posiłki w osobie Marka Uszyńskiego, który podniósł poziom optymizmu w zespole. No, i jako jedyny, wiedział, co trzeba zrobić :)). Tak czy inaczej Marek przybył, zrobił i zakończył :)) prace przy wzdłużnikach, a łódka wygląda już jak łódka :). Tym razem nawet nie piszę na wyrost. Bardzo dziękujemy :))! Na dziś to tyle, a już niebawem powrócimy do historii, które miały miejsce w zeszłym tygodniu :))) bądźcie z nami adam/ still wzdłużnik crazy
piątek, 20 lutego 2015
Z serca Finlandii
Bądźcie z namiWitajcie, ten tydzień obfitował w wydarzenia i powoli będę się starał wszystko Wam opisać. Jak już wiecie, bylem na targach i kiedy spokojnie wracałem do domu zadzwonił Piotr. Był bardzo rozgorączkowany i wręcz niezdrowo podekscytowany.Zwykle jest bardzo opanowanym młodym człowiekiem, więc natychmiast udzieliły mi się jego emocje ;). O co chodziło? Oto przed jego dom zajechała ciężarówka prosto z Lahti z prezentem od świętego Mikołaja – 500 kilogramami sklejki na pokładzie! Sklejka kazała się być prawdziwym dziełem sztuki :))) stolarskiej. 10 milimetrów i 20 warstw i na 40 arkuszach ani jednego sęku. Sklejka bliska ideału:))). …Mikołaj w osobie Pani Agnieszki z firmy Koskisen w tym roku wyjątkowo się pospieszył! Musieliśmy być wyjątkowo grzeczni skoro sobie na taki prezent zasłużyliśmy.:) Ten tydzień obfitował w miłe niespodzianki :)))) Ale o tym już w kolejnych odcinkach powieści w wydaniu internetowym. :)) A ponieważ, jak mówią, jedno zdjęcie jest warte więcej niż tysiąc słów ja już się wylogowuję a Was drodzy czytelnicy zapraszam do galerii poniżejadam/ still Koskisen crazy
czwartek, 19 lutego 2015
Nadeszła sobota… a wraz z nią targi "Wiatr i Woda" :)))
Z pewną taką nieśmiałością, ale także z mocnym postanowieniem przywitania się z naszymi sponsorami, udałem się na miejsce :))W każdym razie miałem nadzieję ścisnąć ręce z tymi, których uda mi się odszukać w gąszczu hal targowych. Miałem również w planach zrobienia masy zdjęć, które potem opublikuję na blogu :). Niestety. Tak się przejąłem poszukiwaniami, że zrobiłem tylko kilka fotek… Wracając jednak do głównego tematu: udało mi się spotkać i porozmawiać z Maciejem Biechowskim,redaktorem naczelnym "Jachtingu". Miło było porozmawiać i usłyszeć kilka słów wsparcia :). Maciej był pierwszym, który wsparł nasz projekt i tak: dodał nam wiary w powodzenie projektu. Druga osoba z którą udało mi się zamienić parę słów był pan Zbigniew Mulawa właściciel firmy PEM z Lublinaczyli jak to już ustaliliśmy żeglarskiej stolicy Polski :))). Do tej pory kontaktowałem się z panem Zbigniewem tylko via modem. Teraz miałem okazję poznać go osobiście :).Pan Zbigniew powiedział, że pomysł uważa za czyste wariactwo i że – tak jak obiecał – dostarczy nam wszelkie potrzebne bloczki :))). Ja zaś wykorzystałem sytuację i wprosiłem się jeszcze na zwiedzanie zakładu :)))). Efekt? Już w maju będziecie mogli – tylko na naszym blogu – zobaczyć, jak powstają legendarne bloczki z Lublina. Na koniec postanowiłem zobaczyć z bliska jak wygląda większy brat Setki, DIAMANT 650 czyli najmłodsze dziecko Krzysztofa Kołakowskiego. Łódka prezentuje się pięknie :), ale ja szczerze ufam, że nasza – jak podrośnie – będzie równie udana. Bądźcie z nami pozdrawiam adam/still mini transat crazy
poniedziałek, 16 lutego 2015
Wzdłużniki, wzdłużniki, wzdłużniki...
Trochę nam się zeszło ze wzdłużnikami… No dobra. Prawdę mówiąc, to jeszcze nie skończyliśmy więc pewnie jeszcze nam się zejdzie :)). Ale już widać światełko w tunelu. Łódka coraz bardziej zaczyna przypominać obiekt pływający :)). W sumie to miniony weekend skończylibyśmy jużmontować wzdłużniki. Ale ponieważ jesteśmy gapami, okazało się, że zabrakło nam żywicy. W sumie może i dobrze,że jej zabrakło, bo okazało się ze 7 cm listwy które przygotowaliśmy na wzdłużniki – uwaga – okazały się… o 3 cm za krótkie. W najbliższy weekend zamontujemy dwa ostatnie wzdłużniki i zaczniemy ukosowanie, a już za tydzień ma dotrzeć do nas sklejka od firmy Koskisen i zaczniemy nareszcie poszywać kadłub :)) Bądźcie z nami pozdrawiam adam/still crazy
piątek, 13 lutego 2015
Halo, halo, tu studio wyścigu pokoju… Przepraszam regat "Setką przez Atlantyk" :))) Przepraszamy wszystkich, którzy oczekiwali w tym tygodniu powieści w wydaniu… internetowym. Nadajemy komunikat specjalny :))) Właśnie dostałem informację, że firma Teknos-Oliva zdecydowała się wesprzeć nasz projekt :)) Teknos Oliva, jeśli jeszcze nie wiecie, oferuje szeroki asortyment farb, lakierów i powłok wysokiej jakości dla producentów, profesjonalistów i konsumentów. I my jako konsumenci strasznie się cieszymy z zaoferowanej pomocy i serdecznie witamy w naszym narożniku :)))) pozdrawiam adam/Still Teknos-Oliva Crazy
wtorek, 3 lutego 2015
Nie taki diabeł...
Wręgi udało się nam skończyć tydzień temu… Nadszedł kolejny weekend i kolejny etap budowy naszego transatlantyka. Tym razem zajęliśmy się wzdłużnikami :)Nieco rozluźnieni, ponieważ sklejka od naszej firmy-sponsora Koskisen dotrze do nas dopiero za 3 tygodnie. Mamy więc czas, aby spokojnie, bez pośpiechu i dokładnie wszystko zrobić. Od razu przy ukosowaniu i klejeniu wzdłużników wyszło, że stolarnia dostarczyła nam nie wszystkie listwy i nie takiej długości jak zamawialiśmy.Na szczęście na cztery wzdłużniki materiału nam wystarczyło. Tu wypada się przyznać, że do tematu wzdłużników podchodziliśmy z pewną taką nieśmiałością. Okazało się, że strach ma wielkie oczy i udało się je zamontować szybko sprawnie i bez strat w ludziach i sprzęcie(no może nie do końca) A łódka…łódka zaczęła już nabierać kształtu łódki. pozdrawiam adam/still crazy

Subskrybuj:
Posty (Atom)