środa, 26 października 2016

http://boja.org.pl/

W naszym życiu co jakiś czas pojawia się urządzenie/przedmiot/, które bardzo chcemy mieć, ale mamy nadzieję, że nigdy nie będzie nam potrzebne. Tak jest w przypadku  tratwy ratunkowej, radioławy EPIRB, czy choćby kasku rowerowego. Tak jest również w  przypadku boi masztowej.
Czym jest????? Wg konstruktora ‘boja masztowa’ - pneumatyczny pływak na maszt - to urządzenie przeznaczone do montażu na szczycie masztu jachtu żaglowego. Pływak, utrzymując top masztu przy powierzchni wody, może zapobiec wywróceniu jachtu do góry dnem, a także zmniejszyć ryzyko wypadnięcia niezamocowanego na pokładzie sprzętu i drobnego wyposażenia, utraconego niejednokrotnie po wywróceniu jachtu do góry dnem.
W przypadku przewrócenia jachtu, kiedy maszt jest utrzymany przy powierzchni - urządzenie ułatwia postawienie jachtu na wodzie.

Jak działa boja możemy zobaczyć na filmie
https://www.youtube.com/watch?v=atT4psv6IKw&feature=youtu.be

W myśl zasady, że strzeżonego Pan Bóg strzeże, otrzymałem od Pana Lecha boję do testów. Zarówno dla mnie, jak i dla boi, będzie to transatlantycki debiut :). I cóż, tak jak pisałem na początku, mam nadzieję, że nigdy nie będzie nam potrzebna :))).

A co było dalej opowiem Wam już niebawem w naszym cyklu
(prawie) codziennie powieść w wydaniu internetowym.

Pozdrawiam i bądźcie z nami
Adam / still http://boja.org.pl/ crazy






wtorek, 25 października 2016

Mangiare 

Dawno, dawno temu Pan Filip z firmy quicker-food obiecał że na rejs dostaniemy od firmy, tu powtórzę jej nazwę: quicker-food, 120 racji dziennych wyśmienitych posiłków przygotowywanych z miłością :). Obiecał i słowa dotrzymał.  Dnia trzeciego sierpnia roku pamiętnego przybyło jedzonko z miasta sąsiedniego - co ja mam z tymi piosenkami.
Troszkę byłem przerażony, bo była to cała paleta jedzonka. Po przepakowaniu zestawów z kartonów do worków było jednak duuużo lepiej czyli bardziej kompaktowo :).

A co było dalej opowiem Wam już niebawem w naszym cyklu
(prawie) codziennie powieść w wydaniu internetowym.

Pozdrawiam i bądźcie z nami
Adam / still quicker-food crazy






poniedziałek, 24 października 2016

http://stillcrazy.pl/


Tak. Wiem. Jestem zazdrośnikiem. Tak więc pozazdrościłem Olku Hanuszu strony dinghyadventures.pl i dzięki pomocy Jacka/Jacy oraz Harrego ruszyła: http://stillcrazy.pl/  - i to jest to miejsce, w którym przewidziane są brawa dla chłopaków! Tak więc klikamy, podziwiamy i lajkujemy i w ogóle zachwycamy się stroną :).

A co było dalej opowiem Wam już niebawem w naszym cyklu
(prawie) codziennie powieść w wydaniu internetowym.

Pozdrawiam i bądźcie z nami
Adam / stillcrazy.pl



niedziela, 23 października 2016

Kim jest OLEK


Jak wiecie, w maju nasza wyprawa znalazła się na życiowym zakręcie lub, jak kto woli, na mieliźnie. Było mi naprawdę bardzo ciężko i nie wiedziałem, czy kontynuować przygotowania, czy może dać sobie z tym wszystkim spokój.
Tutaj wypadałoby zaśpiewać:
Gdyby tak ktoś przyszedł i powiedział
Stary, czy masz czas
Potrzebuję do załogi jakąś nową twarz...
 I tak ja potrzebowałem kogoś, kto tchnie nowego ducha w projekt.
Dni zmieniały się w tygodnie, tygodnie w miesiące i wtedy na  mojej drodze pojawił się  ON.
Wyskoki, przystojny - i co tu dużo mówić - gdybym był Anetą, to bym się zakochał.
To był Olek, czyli jak sam o sobie pisze na stronie http://dinghyadventures.pl/ , półwytrawny rocznik 1983 z tradycyjnego szczepu warszawskiego. Jachtowy sternik morski, absolwent Wydz. Geografii UW oraz Turystyki i Rekreacji AWF w Warszawie. Założyciel wypożyczalni kajaków w warszawskim parku Szczęśliwickim, redaktor Forum Extremum, ratownik, instruktor pływania i narciarstwa, tancerz w teatrze tańca ludowego „Woda na Młyn”, na rynku pracy od dłuższego czasu wolny strzelec – wbrew wszystkiemu panicznie starający się utrzymać ten status.

I tak projekt Still Crazy z nowym duchem i Olkiem, który nie przeprasza za swoją przystojność ruszył do przodu :).

A co było dalej opowiem Wam już niebawem w naszym cyklu
(prawie) codziennie powieść w wydaniu internetowym.

Pozdrawiam i bądźcie z nami
Adam / still dinghyadventures crazy





niedziela, 2 października 2016

List do M part II

W poprzednim poście napisałem: "Zgodnie z zaleceniem długość uprzęży  została dopasowana, a na pokładzie ... w godzinach ... no późną nocą lub bardziej bladym świtem pojawił się dodatkowy punkt wczepiania pomiędzy zejściówką a masztem". 

Teraz dodaję zdjęcia z tej wiekopomnej chwili. Wytrawny obserwator pośród niemałego bałaganu dostrzeże  dodatkowy punkt wczepiania oraz moje nowe żółte wąsy :) 


A co było dalej i kim jest Olek Hanusz opowiem Wam już niebawem w naszym cyklu
(prawie) codziennie powieść w wydaniu internetowym..

Pozdrawiam i bądźcie z nami
Adam / still żółte wąsy crazy




piątek, 30 września 2016

List do M

Skończyło się rumakowanie na zatoce i zaczęła się praca...znowu.
Łódka powli zapełnia się prowiantem, wodą i tysiącem innych drobiazgów :) i tak mamy...

1. Środki bezpieczeństwa i komunikacji
- EPIRB
- Plb
- Radio VHF ręczne 2 sztuki
- Odbiornik  AIS do laptopa
- Spot Gen3
- Laptop
- Reflektor radarowy
- Kamizelki ratunkowe 2 sztuki
- Uprząż 2-linowa 2 sztuki
- rakiety czerwone 6 szt.
- pochodnie ręczne 4 szt
- pławki dymne 2 szt.
- Apteczka + podstawowy zestaw chirurgiczny
- Pompa zęzowa
- Ręczna odsalarka
- Olek Hanusz

2. Sprzęt nawigacyjny
- mapy Imray
- locje wysp Atlantyku, samego Atlantyku, wybrzeża Portugalii  i Karaibów
- spisy świateł  Portugalia, zachodnie wybrzeże Afryki. Wyspy Kanaryjskie,  Cabo Verde i Karaiby
- GPS ręczny Garmin - 3szt.
- Kompas - 1x wewnętrzny, 1x zewnętrzny
- Barometr
- Lornetka
- Sekstant
- Jesteś u celu. Prowadził Cię Olek Hanusz

3. Instalacja elektryczna
- 12V z panelem słonecznym 2x60W i akumulatorem 100Ah
- Lampa topowa 3-sektorowa

4. Inne
- Kotwica -  1x pługowa + lańcuch + lina 50 metrów
- Dryfkotwa
- Gaśnica
- Olek Hanusz

5. Żagle
- Fok marszowy - 2 szt
- Fok sztormowy - 1 szt
- Grot marszowy - 1 szt
- Genaker - 1 szt

Zgodnie z zaleceniem długość uprzęży  została dopasowana a na pokładzie ... w godzinach ... no późną nocą lub bardziej bladym świtem pojawił się dodatkowy punkt wczepiania pomiędzy zejściówką a masztem.

Pozdrawiam i bądzcie z nami
adam/still Olek Hanusz crazy




środa, 4 maja 2016

This is the end


Ostatnie dwa lata były bardzo intensywne.
Wspólnie z Piotrem pracowaliśmy, planowaliśmy, czasem kłóciliśmy się…
Przede wszystkim jednak marzyliśmy o oceanie i zimnym piwie pod palmami.
Te dwa lata to 1300 maili od Piotra, kilka tysięcy rozmów telefonicznych
i każdy weekend spędzony wspólnie pracując przy łódce.
Owocem dzielonej przez nas pasji, marzenia, jest łódka,
którą chrzciliśmy zaledwie dwa tygodnie temu…
O wszystkim informowaliśmy Was drodzy czytacze na niniejszym blogu.

Ponieważ Piotra nie ma już z nami, zmarł nagle, przygotowując się do rejsu, uznałem,
że  blog "O dwóch takich co … " zostanie zawieszony.
Był/jest to blog o naszej wyprawie i naszym marzeniu, kontynuowanie go w tej formie jest…
zbyt trudne.


Jakie będą dalsze losy naszego projektu? W tym momencie jeszcze nie wiem.

Pozdrawiam
adam/still crazy